Policja od przyrody

Nieco niespodziewanie Ministerstwo Środowiska ogłosiło chęć powołania nowej specjalnej jednostki w celu kontrolowania prywatnych firm. Jednostka ta ma mieć uprawnienia zbliżone jednocześnie do policji i kontroli skarbowej, ma też dysponować bronią.
Chociaż nie jestem pewien, czy aby na pewno potrzebne są nam kolejne służby parapolicyjne zarządzane przez urzędników, w pierwszej chwili pomyślałem: nareszcie! Nareszcie będzie bat na inwestorów i przedsiębiorców, którzy prawo o ochronie przyrody mają za nic, spuszczają do rzek tysiące litrów ścieków czy zabudowują kolejne bezcenne przyrodniczo tereny. Bo prawo chroniące przyrodę mamy całkiem dobre, gorzej z jego egzekwowaniem. Nawet, jeżeli takim trucicielom czy dewastatorom patrzą na ręce organizacje ekologiczne, to procedura powstrzymania ich na drodze sądowej trwa tak długo, że sprawa przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. A taka policja ekologiczna mogłaby interweniować natychmiast.
Kiedy jednak poznałem szczegóły, euforia minęła mi jak ręką odjął. Jak tłumaczy minister Andrzej Kraszewski, celem powołania owej formacji jest zwiększenie wpływów do budżetu.
Tylko że z czysto finansowego punktu widzenia to ochrona przyrody przynosi same straty i dla budżetu stanowi obciążenie. Owszem, w dłuższej perspektywie jest warta wydanych pieniędzy, ale krótkoterminowo, to znaczy od wyborów do wyborów, tylko obciąża budżet państwa. Aż trudno w to uwierzyć, ale tak ukonstytuowana parapolicyjna formacja służyłaby chyba tylko oficjalnemu (bo wspartemu autorytetem państwa) wymuszaniu... ekoharaczy.
- Moc urzędowego zakazuwtorek, 05. kw. 2011
Trzy lata temu pewne oczko wodne na peryferiach Warszawy było prawdziwym żabim rajem. Bezpieczeństwa zagrożonych gatunków strzegły gęste zarośla i podmokły teren. Ale to, co dobre dla płazów, nie podobało się warszawskim urzędnikom. Dzisiaj teren jest uprzątnięty, ucywilizowany, a przyrodę ochrania... tablica z listą zakazów.
- Godzina dla Ziemiczwartek, 24. mrz. 2011
W sobotę 26 marca już po raz piąty cała Polska punktualnie o 20:30 wyłączy światło w domach i mieszkaniach. A WWF jak co roku będzie zliczał, ile też udało się oszczędzić dzięki tej akcji energii.
- Eko-osiedla dla naiwnychpiątek, 18. mrz. 2011
W otulinach rezerwatów i parków narodowych powstają kolejne inwestycje i kuszą wizją domu wśród zieleni. Nabywcy nie zdają sobie sprawy, że za kilka lat posługując się tymi samymi metodami, ci sami inwestorzy wyrwą następne tereny i romantyczny dom pod lasem znajdzie się nagle w centrum ruchliwego osiedla.
- Znów wycinki drzew nad Rzekotkowym Stawem?czwartek, 09. wrz. 2010
Niedawno pisałem o nielegalnych wycinkach drzew. Nielegalnych, bo wprawdzie zlecanych oficjalnie przez publiczną administrację, jednak na podstawie błędnych lub wręcz fałszywych przesłanek. Na przykład - że drzewa były owocowe, co po fakcie stwierdzić już trudno. Albo - że rosną za gęsto. Do takich argumentów w ogóle trudno się odnieść, bo czy istnieją jakieś uregulowania co do odległości, jaką muszą zachować drzewa, żeby rosnąć zgodnie z prawem?
- Dewastacja Rzekotkowego Stawuponiedziałek, 04. maj 2009
Tutaj możecie zobaczyć jaki klejnot przyrody został w ten sposób kompletnie zdewastowany. Ten film został zrealizowany poprzedniego roku o tej samej porze (niektóre ujęcia dwa tygodnie później).
- Dodaj swój komentarz
- 604 odsłony







