Gdzie są rzekotki, kiedy nie ma ich nad stawem?

Zwykle do ustalenia tras wędrówek zwierząt używa się telemetrii radiowej. Tylko jak przyczepić nadajnik radiowy do maleńkiej „żabki”, co gorsza wyposażonej przez naturę w pokrytą śliskim śluzem skórę, i to tak, by nie wpłyneło to na jej zwyczaje? To trochę tak, jakby założyć sobie na stałe kilkunastokilogramowy plecak i próbować zachowywać się jakby go nie było. Radio więc odpada, co pozostaje? Znakowanie radioaktywnym kobaltem (Co60)? Użycie fluoroscencyjnych pigmentów? Próbowano wszystkiego.
Z pomocą przyszła technologia, którą po raz pierwszy zastosowano do poszukiwań ludzi zasypanych przez lawiny. Chodzi o HDF, czyli "harmonic direction finder". Pomysł polega na tym, że urządzenie umieszczone na zwierzęciu nie musi samo generować fal radiowych; w zupełności wystarczy, jeśli będzie w stanie odbić fale o określonej częstotliwości wysyłane przez kierunkowy nadajnik trzymany w ręku. Dla rzekotek udało się skonstruować znacznik-transponder o wadze zaledwie 1/10 grama. Chociaż płazy i tak nie były tym zachwycone i dość skutecznie pozbywały się tak zamocowanych znaczników, udało się prześledzić trasy kilkudziesięciu z nich.
Okazało się, że rzekotki po odbyciu godów wędrują bardzo daleko od zbiornika wodnego (oczywiście jak na swoje rozmiary), zaś kierunek ich wędrówki jest ściśle zaplanowany. Płazy te mają swoje upatrzone terytoria żerowania, często w odległości większej niż pół kilometra od stawu i w niewyjaśniony sposób doskonale orientują się w położeniu geograficznym, ponieważ szlak ich wędrówki to często precyzyjna, prosta linia prowadząca do wybranego celu, którym są zwykle obrzeża lasów.
Wystarczy spojrzeć na mapę. Te małe czarne kółeczka oznaczają miejsca, w których rzekotki pozbyły się swoich znaczników. Duże czarne kropki to prześledzone do końca docelowe terytoria płazów do których udają się po zakończeniu godów.
Źródło:
Use of the Harmonic Direction Finder to study the terrestrial habitats of the European tree frog (Hyla arborea), odczytane z http://my.unil.ch
- Moc urzędowego zakazuwtorek, 05. kw. 2011
Trzy lata temu pewne oczko wodne na peryferiach Warszawy było prawdziwym żabim rajem. Bezpieczeństwa zagrożonych gatunków strzegły gęste zarośla i podmokły teren. Ale to, co dobre dla płazów, nie podobało się warszawskim urzędnikom. Dzisiaj teren jest uprzątnięty, ucywilizowany, a przyrodę ochrania... tablica z listą zakazów.
- Rzekotkowy Staw przed dewastacjąniedziela, 29. mrz. 2009
W Polsce żyje 18 gatunków płazów. Wszystkie są objęte ścisłą ochroną gatunkową. W warszawskim Rzekotkowym Stawie odbywało gody aż 12 z nich. Niestety zimą 2008/2009 pod pretekstem budowy parku zniszczono niemal wszystkie miejsca, w których rozmnażały się płazy i wycięto drzewa na których żyły rzekotki...
- Najgłośniejsze zwierzęta Europy?poniedziałek, 17. st. 2011
Ten, kto choć raz słyszał godowe wołanie rzekotek nie pomyli go z żadnym innym dźwiękiem. Słychać je doskonale nawet z odległości kilometra. To niemal nie do uwierzenia, jak głośny dźwięk potrafią wydać te maleńkie zwierzęta.
- Żaba śmieszkapiątek, 25. mrz. 2011
Żaba śmieszka jest największą spośród europejskich żabowatych (Ranidae). Należy do nielicznych polskich gatunków, które odpowiadają popularnym stereotypom na temat żab: przez cały rok zamieszkują w w wodzie lub nad jej brzegiem.
- Ropucha szarawtorek, 22. mrz. 2011
Ropucha szara - Bufo bufo (Linnaeus, 1758) jest spotykana niemal w całej Europie (z wyjątkiem Irlandii i pojedyńczych wysp na Morzu Śródziemnym), a także, chociaż mniej licznie, w zachodniej Azji i północnej Afryce.
- Dodaj swój komentarz
- 402 odsłony







